Ghyhyhyyhyyhyhyyyyyyy…… Takie tam na desce.

Tak to ogólnie wyglądało: pogoda na 6+, dużo jazdy, mega snowparki i spalone od słońca twarze.

Kto był z nami, zapamięta ten wyjazd do końca życia. Historia zaczęła się od podróży autokarem. „Prawa ręka” Kenego, Lucy od razu znalazła miłość swojego życia. Takiej ekipy jeszcze nie było, mieszanka kompletna:

”literka A literka W literka F…..”, piec nieziemski.

Autokar zapełniony po brzegi sprzętem testowym 77 PROJECT, nagrodami od sponsorów: Femi Pleasure, Rip Curl, White Pine, Black Star Wax, Lovely i 40 wspaniałych, zajawkowych ludzi. Nie ma nic lepszego jak ekipa mająca jeden cel – progres.

Na miejsce przyjechaliśmy po 15 h jazdy. Przywitała nas miejscówka pełna słońca, śniegu i mega wyluzowanych Riderów. Livigno jest to wioska, do której co roku we kwietniu hej, ściąga śmietanka europejskich snowboardzistów i narciarzy. Co niektórzy, mieli przyjemność podziwiać naprawdę wysokie loty na 9 Kings  na zameczku Fiata.

Podsumowanie jest takie: kilka złamanych desek, uszkodzone kolano, kilka szwów, rozpoczęcie sezonu grillowego i pare stopni szkoleniowych. Oprócz tego dzikie Apres Ski, szalone Harlem Shake i Gery move out.

 

Dziękujemy i prosimy o więcej takich wyjazdów!

 

Lucy, Gocha, Cygi, Aneta, Keny.

 

Link do większości zdjęć z wyjazdu na Picassa TUTAJ!


Autor:
Lucy
Publikacja:
7 maja 2013